19.11.2011 :: 14:15

strasznie długo zbieram się do tego wpisu i wynika to chyba z powodu, że czas płynie tu przez palce, zupełnie inaczej niż w Polsce. Niby pracy nie mam, niby nic nie robię ponieważ leczę ciągle kontuzje powstało w wypadku na skuterze (już jakoś z tydzień czasu ale ciężko mi już tutaj złapać wyczucie czasu) a co za tym idzie nie mogę wchodzić do wody, więc surfing odpada. Więc co mnie tak pochłania że nie mam czasu na z updatowania bloga i na parę innych czynności które przydało by się ogarnąć jak naprzyklad odświeżenie designu bloga... ciężko powiedzieć, chyba na obijaniu się, spacerach z Olą po plażach, po uliczkach pobliskich miejscowości, próbowaniu lokalnej kuchni w miejscowych warungach (lokalna nazwa barów/knajpek), szlifowaniu umiejętności szybkiego poruszania się skuterem w tych korkach i snuciu planów... O tych planach mógłbym więcej napisać, gdyż się zapowiada że już niedługo zamienimy Bali na inne miejsce w Azji ale o tym nieco później...

Bali to bez wątpienia raj surfowy, istna mekka surfingu. Jest tu od groma spotów surfowych jak chociażby legendarne Uluwatu, Padang Padang czy przepiękne i idealne na początek Balangan Beach aż po popularną Kuta beach i naprawdę wiele, wiele, wiele więcej... jednak surfing się tu nie kończy na samym pływaniu. Omalże całe Bali przesiąknięte jest surfowym lifestylem. Sklepów surfowych tych z deskami bądź samymi ciuchami jest tutaj po prostu od groma!! Siedzę tu już z 2 tyg. i nie jestem w stanie zliczyć tego. Wystarczy wbić się w małą uliczkę w Kucie i po drodze mijasz z 20 sklepów z deskami, mnóstwo straganów z podróbkami surfowych ciuchów i gadżetów a do tego dochodzą wielkie outlety surfowe czy sklepy firmowe, każda szanująca się firma surfowa ma tutaj swój sklep a niektóre nawet po parę, wystarczy dodać że Hurley ostatnio otworzył tutaj swoje biuro. Dalej to nie wszystko, jest tu mnóstwo szkółek, wypożyczalni, surf barów, surf kawiarni, magazynów surfowych w języku angielskim poświęconych tylko i wyłącznie scenie indonezyjskiej. Śmiało można stwierdzić że Bali żyję z surfingu, jest on tutaj wyczuwalny na każdym kroku. Znajomy kiedyś napisał że w Tahoe jest więcej sklepów snowboardowych niż spożywczych i że to jedyne miejsce takie na świecie, jakby zamienić snow na surf to idealnie to pasuje do Bali...
Wyładuj się (1)
08.07.2011 :: 14:55

one ring to rule them all... Pader się ohajtał!!
Photobucket
Wyładuj się (0)
08.07.2011 :: 14:48

sezon w "Piekle" uznaje za rozpoczęty...
Photobucket
Wyładuj się (0)
13.06.2011 :: 17:55

Urban Wake Vol. 6. To był naprawdę bardzo fajny weekend...
Photobucket
Wyładuj się (1)
04.04.2011 :: 14:28

Jak to się mówi nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło... czy jakoś tak. Nie udało mi się pojechać z ziomeczkami do Czech na Burton Spring Session ale trafiłem za to do Łodzi na V Champs - Mistrzostwa Polski DJ organizowane wspólnie przez Vestaxa i Hale Arena oraz miasto Łódź. Gośćmi specjalnymi byli Qbert, Kid Koala, Craze itd. Ja wymieniłem tylko tą trójkę bo to głównie oni mnie interesowali... ciężko opisać co się działo jak ta trójka zaczęła grać, moment gdy Qbert wraz z Crazem urządzili sobie mini wojnę na screcze i grali razem na tym samym sprzęcie, Show jaki zrobił Kid Koala przebrany za miśka, skaczący po głośnikach czy to jak latał po scenie grając z 4 gramofonów!! no i set który zagrał Craze skreczując łokciami, plecami, pod nogą itd. SZOK!!
Frekwencja nie dopisała ale dzięki tej trójce i tak był to najlepszy koncert na jakim byłem...

Photobucket
Photobucket
a na koniec chłopaki sobie zrobili pamiątkowe zdjęcia z borsukiem(reszta u góry) hehe
Photobucket
Wyładuj się (2)

Było minęło

2015
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
2013
2012
2011
2010
2009


Linki

agu | army | błażej | łowcy | celo | dubiel | gajos | malena | ogien | mutek | orlen | sir | szymon | touchdown | rafik | kiters | lechu | didi

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl